Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

January 16 2020

10pln

Droga Kobieto,

Piszę do Ciebie tak jak do ukochanej kobiety. Czy jesteś moją żoną, czy nią dopiero będziesz, chciałbym Ci powiedzieć coś o sobie. 

Dzisiejszy świat wprawia mnie w zakłopotanie. Jest wiele kobiet krzyczących o tym, czego chcą, czego nie chcą, a ja po prostu chciałbym, żebyś była kobietą. Piszę to z męskiego punktu widzenia, bowiem mam wrażenie, że świat się już wywrócił do góry nogami.

Jest wiele spraw do omówienia, ale postaram się je opisać w najważniejszych akapitach. Robię to po to, żebyś zrozumiała kim jestem, jak myślę i czego pragnę.

Często nazywasz mnie durniem, głupkiem. Obgadujesz wśród koleżanek, jaki to ja jestem niezdarny, że nie umiem ugotować obiadu, że nie dostrzegam tego, jak się sprząta w Twoim, naszym domu.

Chciałbym, żebyś wiedziała, że mnie to boli. Boli mnie to, że kiedy gotuję Ci obiad, że chociaż nachlapię na ścianę, albo zużyję zbyt wielu sztućców, to dla mnie nie liczy się to, jak to zrobię, ale to, że w ogóle chcę Ci dać miłość, poprzez to co robię.

A kiedy wracasz do domu i widzisz, że w zlewie jest stos naczyń, że zupa nie wyszła tak jak byś chciała, że staram się ogarniać tą kuchnię najlepiej jak umiem, to jedyne co robisz, krytykujesz mnie za brak umiejętności zarządzania kuchnią. A przecież dałem Ci swoje serce, żebyś powiedziała, dziękuję Ci mój rycerzu.

Bo widzisz... Kiedy nie usłyszę od Ciebie słów uznania za to, że się starałem, to czuję się niekochany, odrzucony, chociaż Ci tego nie powiem. Kiedy podobna sprawa się powtarza, to już boję się cokolwiek dla Ciebie robić, bo nie widzę sensu w tym. Czuję, że cokolwiek bym nie zrobił, to Ci się nie spodoba.

Czasami chciałabyś mi coś powiedzieć. Oczekujesz ode mnie, żebym Cię wysłuchał, porozmawiał. A kiedy zwierzasz mi się ze swoich problemów, to czując się w obowiązku Tobie pomóc, Ty się gniewasz, kiedy podsuwam Ci rozwiązanie danego problemu. Wiesz, że ja nie wiem o tym, że potrzebujesz jedynie tego, aby wysłuchać Ciebie. Musisz mi o tym powiedzieć.

Wiesz dlaczego tak często szukam u Ciebie miłości w postaci współżycia? Bo jesteś piękną kobietą. Ja nie mogę sobie dać tego, co dajesz mi Ty. Będąc piękną kobietą, masz w sobie siłę, która daje mi motywację do działania. Mogę dzięki temu robić rzeczy niestworzone dla Ciebie.

Uważaj jednak, żebym się Tobą nie znudził. Ja jestem drapieżnikiem z głębi serca. Czasami pokiereszowanym przez inne kobiety. Czasami skrzywdzony przez rodziców. A znudzić się mogę Tobą wówczas, gdy oddasz mi to co najpiękniejsze zbyt wcześnie. nawet nie wiesz, że na początku znajomości bywa tak, że mogę się z kumplami założyć o to, ze Cię zdobędę.

Nikt w mediach mi nie powie teraz, jak należy się z Tobą obchodzić. Jeśli znasz swoją wartość, wtedy możesz mnie zmienić. Warunek jest jeden. Musisz szanować siebie, nikt nie może Cię za wcześnie zdobyć, a tym bardziej ja. Muszę wiedzieć, że jesteś tego warta.

W związku jest inaczej. Kiedy jesteśmy już po ślubie, mamy plany, mamy cele wspólne, wtedy tego potrzebuję. Potrzebuję nie dlatego, żeby się wyżyć. Po prostu mam w sobie coś, co powoduje, że bez współżycia czuję, jakbyśmy się oddalali od siebie. 

Jeśli mnie wtedy też krytykujesz i się na mnie złościsz, że coś jest nie tak, to wpędzasz mnie w "depresję". Czuję się niemęski, niespełniony. Chociaż staram się szukać źródła problemu, to jednak boję się znowu popełnić błąd. Potrzebna mi jest Twoja delikatność.

Pamiętasz gdy na początku naszego związku przyjeżdżałem do Ciebie? Gdy robiłem głupstwa i Ciebie to cieszyło? Dzisiaj jest odwrotnie. Cokolwiek zrobię, jest źle. Wiesz, że jestem mężczyzną i robię wszystko po męsku. Jeśli Tobie się nagle nie podoba co dla Ciebie robię, to dla mnie jest to znak, że jestem Ci niepotrzebny.

Bo widzisz. W swojej sile chcę dać Ci wszystko czego pragniesz. Mam zmysł obserwacji i intuicję w racjonalnym myśleniu. Jeśli będziesz mi się stawiać w sprawach, które uważam, ze powinny być załatwione tak czy inaczej, to nagle wszystko zostawię Tobie na głowie.

To dlatego, że nie chcę z Tobą walczyć. Jesteś dla mnie jak kwiat, którego nie można zdeptać. Jeśli będziesz mnie ranić swoim jadem, to więcej Cię nie dotknę. Wolę już zostawić, niż walczyć z wiatrakami. Jesteś mocniejsza w relacjach z ludźmi, ja z Tobą nie wygram.

Wiesz, czasem też niewiele Ci mówię o sobie, ale to nie wynika z tego, że Cię nie kocham. Ja po prostu nie mam potrzeby się zwierzać. Potrzebuję chwili spokoju, żeby poukładać działania w głowie, bo wtedy jestem spokojniejszy, kiedy mam coś zrobić. Jestem w głównej mierze zadaniowcem i to dlatego, kiedy opowiadasz mi o swoich problemach, próbuję je rozwiązać.

To nie jest wymierzone przeciwko Tobie, ale chęć pomocy, tak jak ja bym tego potrzebował. Ja gdy już sobie poukładam swoje problemy w ciszy, wtedy mam ochotę cokolwiek o nich mówić.

Wiesz co mi jest potrzebne, żebym chciał coś dla Ciebie robić? 

Twoje piękno.

A Twoje piękno to nie jest sam makijaż, operacja plastyczna piersi, szpilki i sukieneczka. To nie wszystko. Twoje piękno to jest sposób, w jaki się do mnie odnosisz. Chociaż wydaje Ci się, że kobiece ciało jest delikatne i nie wygra siłowo ze mną, to jako kobieta masz nade mną przewagę.

Nie wiesz o tym prawda?

Tą przewagą jest to, że masz coś, czego szukam od zawsze. Jak myślisz, dlaczego? Nie wiem czemu tak jest, ale Twoje piersi, biodra i buzia, ręce i nogi, są jakby pułapką na mnie. 

Wyobraź sobie, że jesteś pięknym kwiatem. Na zewnątrz kwitnącym i pachnącym. W środku (w duszy) masz jednak miejsce wypełnione dumą i chcesz być silniejsza niż facet. Otwierasz się i wabisz pszczołę robotnika do środka. Ona wlatuje i ją zjadasz, zamykając ją w środku. 

Jeśli porównasz pszczołę do mężczyzny, to zrozumiesz, dlaczego po latach związku jesteśmy wrakami, niedorajdami, wiecznie niezadowolonymi samcami, którzy szukają coraz to innej kobiety, lub zamykają się w sobie i zaczynają wegetować do końca życia.

Chcielibyśmy być pszczołami, które zapylają kwiaty i wspólnie z nimi żyć w zgodzie. Pragniemy czerpać radość z obcowania z nimi i jednocześnie rozsmakowywać się w zapachach i smakach kwiatu. 

Naprawdę nie chcę z Tobą walczyć, bo gdybyś mi powiedziała, że chcesz być prezydentem, to jeszcze Cię do tego popchnę. Jeśli byś chciała ćwiczyć na siłowni i być kobietą kulturystyki, to będę Cię motywować! Naprawdę nie stawiam przed Tobą żadnych ograniczeń. Chcę Ci pomagać i służyć swoją siłą.

Jednak mi na to nie pozwalasz, stawiając się w lepszej pozycji, bo lepiej się znasz na sprawach domowych. Oczywiście, że lepiej, bo do tego jesteś stworzona. Jednak pozwól mi dać Ci swoje serce. Pozwól mi popełnić błędy. Lepiej dla mnie, jeśli się ze mnie pośmiejesz i pokażesz mi z czułością, jak to robisz, niż mnie krytykować.

Rozmawiaj ze mną i pokazuj mi swoją czułość w wielu domowych sprawach. Tymczasem ja Ciebie otoczę opieką poza domem i zdobędę się na siłę, żeby bronić Cię przed agresorami. Nie mamy wielu okazji po za domem na takie kwestie, ale to nie znaczy, że ja się dla Ciebie nie nadaję, chociaż stale dajesz mi to poznać.

Gdy dorastam, wciąż słyszę jak matka krzyczy na ojca, a on tylko słucha i milczy. Gdy siedzę przed telewizorem, słyszę, jak kobiety nadają na męski świat, bo nie mogą być prezydentem. Gdy mam żonę, to słyszę, że jestem do niczego, bo przewróciłem porcelanowy kubełek od szczotki do wc. 

Ja nie potrzebuję drugiego mężczyzny. Bo gdy zachowujesz się jak drugi facet, to albo z Tobą walczę, albo jeśli czuję się słabszy, uciekam.

Nie zrozum mnie źle, po prostu nie chcę swoją siłą Ciebie przygnieść. Bo Twoje piękno, jest ode mnie silniejsze.

— Adam Filipczuk
Reposted fromMsChocolate MsChocolate viaweruskowa weruskowa
10pln
Przekonasz się, że trzeba puszczać niektóre rzeczy po prostu dlatego, że są ciężkie.
— C. Joybell C.
10pln
Trzeba nauczyć się odpuszczać miłość, której nie ma, przyjaźnie, które nie służą, i ludzi, których nie ma obok, gdy najbardziej tego potrzebujemy. I pamiętać o tym, by nie zmuszać nikogo do niczego. Wymuszone rzeczy nie są nic warte.
— Tomasz Antosiewicz
10pln
8593 a8ae 390
Reposted fromEtnigos Etnigos viapanimruk panimruk
10pln
...balansuję wciąż pomiędzy pragnieniami zupełnej samotności, by czytać i pracować, a tak wielką potrzebą ludzkich gestów i słów.

— Sylvia Plath
Reposted fromolund olund viadoubleespresso doubleespresso
10pln
9879 63c3 390
Reposted frompiehus piehus viadoubleespresso doubleespresso
10pln
Gdybyśmy tak zaczęli na rozczarowanie patrzeć jak na odczarowanie. Zamiast smucić się i rozpaczać, bo często do tego prowadzą rozczarowania, siadalibyśmy z kubkiem ciepłej herbaty (lampką wina/kawą) i myśleli o tym, że w końcu się przed nami odczarowała rzeczywistość, że w końcu wiemy, jak się sprawy mają. Ileż to razy zdarzało się, że docierało do nas, że jest zupełnie inaczej niż sobie wyobrażaliśmy. Ileż to razy czuliśmy gorycz rozczarowania, a zamiast wlewać w siebie tę gorycz może lepiej poczuć siłę z tego, że wiemy jak jest, a nie, że jedynie wydaje nam się, że wiemy?
— "Współcześni samym sobie"
10pln
8557 277f 390
Reposted fromrol rol viaeazyi eazyi
10pln
Ludzie nie mają pojęcia, jak łatwo zmienić swoje życie. Wystarczy wsiąść w autobus.
— Marisha Pessl
Reposted fromnacpanaa nacpanaa viaeazyi eazyi
10pln
On mnie zostawi i będę znów musiała chodzić na randki i tłumaczyć komuś moje dziwactwa.
— Pani Bukowa
Reposted fromnacpanaa nacpanaa viaeazyi eazyi
10pln
1255 d16b 390
Reposted fromMsChocolate MsChocolate viaeazyi eazyi
10pln
-Prawdę mówiąc, nie chcę od ciebie odchodzić - powiedziała po chwili.
- To nie odchodź
- Ale z Tobą do niczego nie dojdę.
— Haruki Murakami - Przygoda z owcą
Reposted frompieprzycto pieprzycto viaeazyi eazyi
10pln
1477 51e4 390
Reposted fromEtnigos Etnigos viapanimruk panimruk
10pln
0446 414b 390
Reposted fromkatalama katalama viaeazyi eazyi

January 08 2020

10pln
Reposted frominsanedreamer insanedreamer viapanimruk panimruk

January 03 2020

10pln
Reposted fromjasminum jasminum viawishyouwerehere wishyouwerehere
10pln
7783 380e 390
Reposted frompanimruk panimruk
10pln
1477 51e4 390
Reposted fromEtnigos Etnigos viapanimruk panimruk

December 31 2019

10pln
Był 1 maja 1947 roku, kiedy licząca sobie 23 wiosny Evelyn McHale podczas urodzinowej imprezy swojego ukochanego została poproszona przez niego o rękę. Opuszczając towarzystwo dziewczyna robiła wrażenie bardzo szczęśliwej. Jak wiadomo damskie umysły to maszynki przeczące wszelkim prawom logiki (stąd i powiedzenie, że kobieta zmienną jest). Kiedy McHale dotarła do swego domu w Nowym Jorku, napisała taki list: „Mój narzeczony poprosił mnie, bym poślubiła go w czerwcu. Nie sądzę, abym była dobrą żoną dla kogokolwiek. Będzie mu zdecydowanie lepiej beze mnie.” Następnie wjechała na najwyższy punkt widokowy Empire State Building i skoczyła. Lądując wkomponowała się w limuzynę należącą do oficjeli ONZ. Zdjęcie, które widzicie, wykonał Robert Wiles, przechodzący nieopodal student fotografii. 11 dni później opublikowano je w magazynie LIFE z podpisem „Najpiękniejsze samobójstwo”.
Reposted fromjasminum jasminum viawishyouwerehere wishyouwerehere
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl